Nie zaczynam od zera. Zaczynam nowy rozdział.
„Sukces nie jest ostateczny, porażka nie jest końcem – liczy się odwaga, by iść dalej.”
Winston Churchill
Od ponad 18 lat uczę się, jak działa dobra firma. Po drodze budowałem zespoły, optymalizowałem procesy i doradzałem liderom.
Zanim przyszły efekty, było wiele prób, korekt i lekcji wyniesionych z codziennej pracy.
Od architekta do stratega
Wszystko zaczęło się po studiach. Prowadziłem zajęcia ze studentami jako doktorant i zrozumiałem, że nie chcę opowiadać im tylko o teorii. Chciałem pokazać, jak wygląda prawdziwa praca, z klientem, zespołem, budżetem i terminami. Założyłem Qproject, firmę projektowo-doradczą, by zdobyć to doświadczenie.
Firma rosła, zespół liczył ponad 20 osób, zdobywaliśmy liczne nagrody, realizowaliśmy dziesiątki projektów, ale wtedy brakowało mi czegoś, co dziś uważam za fundament: strategicznego spojrzenia, wiedzy o skalowaniu, umiejętności budowania procesów, które wytrzymają większe obciążenie.
Uczyłem się wszystkiego w biegu.
Czasem zbyt późno.
Zamknąłem Qproject, ale nie zamknąłem tej historii.
Decor8 – sklep, który wyprzedził swój czas
Z tych doświadczeń narodził się Decor8, sklep internetowy, w którym połączyliśmy pasję z odwagą budowania czegoś od nowa. Zadbaliśmy o wszystko: obsługę klienta, wygląd strony, regulaminy, pozycjonowanie, zdobyliśmy wyróżnienia. Mówiono o nas jako o jednym z najbezpieczniejszych sklepów w Polsce. Często występowałem na konferencjach dzieląc się nasza historią, aby pomóc innym zbudować własny sklep.
Ale znów, zabrakło nam wiedzy, jak skutecznie rozwijać biznes na większą skalę. Robiliśmy wiele rzeczy dobrze, ale brakowało nam struktury i długofalowej strategii wzrostu. Gdybyśmy wytrwali jeszcze trzy lata… dziś moglibyśmy być liderem rynku.
Nie wytrwaliśmy. I dobrze. Bo dzięki temu poszedłem dalej.
Wiedza zdobyta w praktyce
Po Decor8 przyszedł czas na pracę dla innych firm, w różnych rolach: od product managera, przez doradcę strategicznego, aż po lidera operacji i rozwoju w firmach technologicznych, gamingowych i AI.
Z każdą kolejną firmą coraz lepiej rozumiałem, jak działają zespoły. Co osłabia zespół. Co wypala lidera. Kiedy procesy przestają działać tak, jak powinny.
Zauważyłem też coś jeszcze: najczęściej trafiałem do firm wtedy, gdy było już naprawdę trudno.
Gdy skala przerosła strukturę. Gdy ludzie byli zmęczeni. Gdy liderzy czuli się samotni i nie wiedzieli, z kim mogą szczerze porozmawiać.
I właśnie wtedy zaczynała się moja rola. Bo potrafię:
- wprowadzać porządek tam, gdzie panuje chaos,
- słuchać uważnie – bez ocen i gotowych recept,
- odbudowywać zaufanie,
- wspierać i rozwijać liderów, tych nowych i tych, którzy po prostu potrzebują nowej perspektywy.
Czuję ogromną dumę, gdy widzę, że osoby, które ze mną stawiały pierwsze kroki jako liderzy, dziś prowadzą zespoły i odnoszą sukcesy. A wszystko zaczęło się od jednej rozmowy, często przy zwykłej kawie.
Z tej drogi powstała Elowenta
Nie jako startup z prezentacją dla inwestorów.
Nie jako akademicki eksperyment.
Elowenta powstała jako odpowiedź na realne potrzeby firm:
Na potrzebę:
- uporządkowania tego, co przez lata było gaszeniem pożarów,
- zyskania klarowności, gdy rozwój firmy zaczął wyprzedzać jej strukturę,
- spokoju operacyjnego – bez chaosu, napięcia i domysłów,
- wsparcia dla lidera, który czuje się coraz bardziej samotni,
- lepszej komunikacji, która łączy, zamiast dzielić,
- zespołu, który nie tylko dowozi, ale rozumie, po co to robi.
Przez lata pracy poznałem wielu świetnych specjalistów – ludzi, których podziwiam, którym ufam i z którymi miałem przyjemność współpracować.
Dziś tworzymy Elowentę razem.
Bo wiem, że nie muszę znać się na wszystkim.
I nawet nie chcę.
Ale wiem, z kim warto współpracować, gdy pojawia się wyzwanie, które wymaga więcej niż jednej perspektywy.
Razem pomagamy firmom:
- budować strukturę i porządkować sposób pracy,
- odbudowywać zaufanie w zespołach,
- drażać AI nie jako modny gadżet, ale jako realne wsparcie codziennego działania,
- wprowadzać pracę zdalną,
- wspierać liderów – by mogli prowadzić zespoły z głową i z sercem.
Nie zaczynam od zera. Zaczynam nowy rozdział.
Jeśli to, co przeczytałeś, brzmi znajomo
jeśli jesteś właśnie w tym miejscu, gdzie „coś już nie działa”
to może warto porozmawiać.
Bo sukces to nie brak porażek.
Sukces to umiejętność wstawania – i pójścia dalej, z właściwymi ludźmi obok.
